Prezes PiS Jarosław Kaczyński przyjechał w niedzielę wieczorem na Wawel, gdzie w 86. miesięcznicę pogrzebu złożył kwiaty na grobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. 18 czerwca przypada także 68. rocznica urodzin Lecha i Jarosława Kaczyńskich. W Teatrze im. Juliusza Słowackiego odbył się koncert pt. "Warto być Polakiem" poświęcony pamięci zmarłego tragicznie prezydenta.

Tuż przed prezesem PiS na Wawel przybyli m.in. premier Beata Szydło, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wicemarszałkowie Sejmu Ryszard Terlecki i Joachim Brudziński, ministrowie Antoni Macierewicz, Mariusz Błaszczak i Andrzej Adamczyk, ministrowie z Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski i Krzysztof Szczerski, wojewoda małopolski Piotr Ćwik i kilkunastu parlamentarzystów PiS.

Niektórzy z polityków PiS weszli na Wzgórze Wawelskie pieszo, np. Ryszard Terlecki, Andrzej Adamczyk i Jacek Sasin.

Trasa przejazdu na Wawel została odgrodzona barierkami przez policję. Na przybywających na Wzgórze Wawelskie polityków PiS już od popołudnia oczekiwali zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy. Kilkuset demonstrujących przekrzykiwało się za pomocą sprzętu nagłaśniającego.

"Wawel Królów, nie prezesa", "To jest Wawel, nie Nowogrodzka", "Stop mowie nienawiści" – skandowali protestujący "przeciwko upartyjnianiu Wawelu". "Hańba" – krzyczeli do przejeżdżających limuzyn. "W dniu, w którym Jarosław Kaczyński wejdzie pieszo na Wawel, jesteśmy gotowi wstrzymać nasze protesty" – mówili przez megafon.

"Cała Polska z was się śmieje, komuniści i złodzieje", "Raz sierpem raz młotem KOD-owską hołotę", "Biała róża nienawiści" – skandowali z naprzeciwka ich przeciwnicy z biało-czerwonymi flagami i transparentami klubów "Gazety Polskiej" i "Solidarności".

Po złożeniu kwiatów i mszy św. politycy PiS, po godz. 21.30 opuścili Wzgórze Wawelskie. Żegnały ich okrzyki: "Będziesz siedział"; zwolennicy PiS odpowiadali: "Donald Tusk będzie siedział".

Rano w niedzielę kryptę odwiedzili Marta Kaczyńska i podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski.

Każdego 18. dnia miesiąca - w miesięcznicę pogrzebu pary prezydenckiej - Jarosław Kaczyński nawiedza grób brata i bratowej w krypcie katedry wawelskiej. Jak podkreślił w rozmowie z PAP proboszcz parafii wawelskiej ks. prałat Zdzisław Sochacki, wizyty odbywają się zazwyczaj po zamknięciu Wzgórza Wawelskiego, "żeby nie przeszkadzać turystom".

Krakowska prokuratura prowadzi już śledztwo w sprawie wydarzeń z 18 grudnia zeszłego roku, kiedy kilkadziesiąt osób próbowało zablokować wjazd na Wzgórze Wawelskie polityków PiS, m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i premier Beaty Szydło. Śledztwo to dotyczy m.in. publicznego znieważenia funkcjonariuszy publicznych "podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych"; zmuszania ich "przemocą lub groźbą bezprawną" do zaniechania wjazdu na Wzgórze Wawelskie i uniemożliwiania wyjazdu; pomówienia i znieważenia jako osób prywatnych.

Kolejne śledztwo dotyczy wydarzeń z 18 marca i jego celem jest zbadanie, czy nie doszło do pomówienia Jarosława Kaczyńskiego przez protestujących poprzez m.in. okrzyki "Będziesz siedział".

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Pogrzeb pary prezydenckiej odbył się w Krakowie 18 kwietnia.

W krypcie Katedry na Wawelu, w której znajduje się sarkofag Marii i Lecha Kaczyńskich, jest też tablica ku czci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem z łacińską sentencją: "Corpora dormiunt, vigilant animae" (Ciała śpią, dusze czuwają), napisem: "Pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r." i nazwiskami wszystkich ofiar.